Wskaźnik referencyjny WIBOR, który stanowi podstawę oprocentowania wielu kredytów, budzi kontrowersje dotyczące jego dopuszczalności w świetle przepisów o ochronie konsumentów. Kluczowe znaczenie ma rozróżnienie między samym wskaźnikiem a sposobem jego implementacji w umowach kredytowych.
Wskaźnik referencyjny jako element umowy kredytowej
Samo zakwestionowanie wskaźnika WIBOR jako niedozwolonego postanowienia umownego nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach. Stawka ta nie jest bowiem ustalana indywidualnie dla każdej umowy kredytowej. Za jej obliczanie odpowiada instytucja zewnętrzna GPW Benchmark S.A., która działa na podstawie przepisów prawa unijnego i została zatwierdzona przez Komisję Nadzoru Finansowego. Mechanizm wyliczania WIBOR-u określa Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 (tzw. BMR) i częściowo opiera się on na deklaracjach banków. Działanie to akceptuje się w razie braku realnych transakcji międzybankowych.
Z tego względu sam wskaźnik WIBOR nie może być uznany za abuzywny, ponieważ jest on legalny, uregulowany i dopuszczony do stosowania przez instytucje nadzoru finansowego. Problemem może być natomiast sposób jego wdrożenia do umowy, a także to, czy konsument został odpowiednio poinformowany o jego działaniu i konsekwencjach ekonomicznych. Banki często nie spełniały obowiązków informacyjnych dotyczących tego, w jaki sposób zmienność stóp rynkowych może wpłynąć na wysokość zobowiązania w dłuższej perspektywie czasowej.
Naruszenie równowagi kontraktowej między stronami
Postanowienia dotyczące WIBOR mogą być uznane za abuzywne, gdy naruszają równowagę kontraktową między konsumentem a bankiem, zwłaszcza jeśli umowa została narzucona w gotowym wzorcu bez możliwości negocjacji i zawiera nieprzejrzyste zapisy dotyczące mechanizmu oprocentowania. Problem pojawia się szczególnie wtedy, gdy umowa nie wyjaśnia w wystarczającym stopniu, jak zmienność wskaźnika wpłynie na wysokość rat kredytu, a konsument nie został rzetelnie poinformowany o ryzyku związanym ze wzrostem stóp procentowych.
Takie uchybienia mogą być traktowane jako rażące naruszenie obowiązków informacyjnych banku. W efekcie sąd może uznać, że postanowienia dotyczące WIBOR są niewiążące, co może prowadzić do unieważnienia całej umowy lub jej modyfikacji, jak miało to miejsce w wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach z 22 stycznia 2025 r. Warto zaznaczyć, że przygotowanie się do postępowania sądowego wymaga zebrania dokumentacji potwierdzającej sposób przekazania informacji przez instytucję finansową w momencie zawarcia umowy.
Jednostronne przeniesienie ryzyka finansowego na kredytobiorcę
Sąd może zakwestionować postanowienia umowy kredytowej opartej na indeksie WIBOR w sytuacjach, gdy naruszone zostają prawa konsumenta. Najważniejszym zarzutem jest to, że konstrukcja wielu takich dokumentów przerzuca całe ryzyko finansowe, które wynika z podwyżek stóp procentowych, wyłącznie na kredytobiorcę. Natomiast bank nie ponosi żadnych strat, a wręcz zwiększa swoje zyski. Taka jednostronna konstrukcja może zostać uznana za sprzeczną z zasadami sprawiedliwości kontraktowej i przepisami o ochronie konsumentów.
Należy jednak pamiętać, że zagadnienia związane z kredytami kształtowanymi przez WIBOR wciąż są stosunkowo nowe na gruncie polskiego orzecznictwa, dlatego nie została jeszcze ustalona jedna linia interpretacyjna. Różne składy sędziowskie stosują odmienne podejścia do oceny przejrzystości postanowień umownych oraz stopnia wypełnienia obowiązków informacyjnych przez instytucje finansowe. Rozbieżności te dotyczą również kwestii, czy niewłaściwe ujęcie wskaźnika w treści umowy prowadzi do częściowej czy całkowitej jej nieważności.
Kluczowe znaczenie transparentności zapisów umownych
Samą stawkę WIBOR nie można uznać za abuzywną, ponieważ jest ona akceptowana przez instytucje nadzoru finansowego. Wątpliwości może natomiast budzić sposób jej umieszczenia w umowie kredytowej – często kredytobiorcy nie są właściwie informowani o konsekwencjach wynikających ze zmian wysokości wskaźnika. Utrudnia to oszacowanie kosztów zobowiązania finansowego i może stanowić podstawę do zakwestionowania umowy z bankiem.
Praktyka pokazuje, że brak precyzyjnych symulacji pokazujących wpływ wzrostu stóp na wysokość rat w perspektywie długoterminowej stanowi istotne uchybienie ze strony instytucji finansowych. Konsument powinien otrzymać klarowne informacje nie tylko o mechanizmie działania wskaźnika, ale także o realnym zakresie możliwych zmian jego zobowiązania miesięcznego w różnych scenariuszach rynkowych.
