Sposób obliczania wskaźnika WIBOR wzbudza wiele kontrowersji wśród kredytobiorców. Dlatego też system finansowy wymaga wprowadzenia nowej stawki referencyjnej. Czy decyzja dotycząca likwidacji WIBOR została już ostatecznie podjęta? Jak wpłynie to na zaciągnięte zobowiązania finansowe? Wyjaśniamy.
Dlaczego WIBOR znika z polskiego rynku finansowego
Wskaźnik WIBOR funkcjonuje od 1992 roku i opiera się na deklaracjach banków dotyczących oprocentowania pożyczek międzybankowych. Problem polega na tym, że tych pożyczek między bankami zawiera się dziś bardzo niewiele. W praktyce stawka powstaje więc nie z realnych transakcji, lecz z odpowiedzi banków na pytanie, po jakiej cenie pożyczyłyby sobie pieniądze, gdyby chciały. To otwiera pole do kwestionowania jej wiarygodności. WIBOR nie opiera się na rzeczywistych transakcjach finansowych, co czyni go podatnym na zarzut manipulacji. W odpowiedzi na te zastrzeżenia Komisja Nadzoru Finansowego oraz Narodowa Grupa Robocza ds. Reformy Wskaźników Referencyjnych zdecydowały o stopniowym wycofaniu wskaźnika.
Reforma ma uodpornić rynek finansowy na nadużycia i zwiększyć jego przejrzystość. WIBOR zostanie zastąpiony stawką liczoną z faktycznych transakcji, a cały proces ma zakończyć się do końca 2027 roku, gdy publikacja dotychczasowego wskaźnika zostanie zatrzymana. Zmiana wynika wprost z unijnego rozporządzenia BMR, które wymaga oparcia wskaźników referencyjnych na weryfikowalnych danych transakcyjnych, a nie na szacunkach przedstawianych przez instytucje bankowe. Kredytobiorcy coraz częściej kwestionują uczciwość tego wskaźnika, co dodatkowo przyspiesza zmiany w systemie.
Co reforma oznacza dla zawartych już umów kredytowych
Zastąpienie dotychczasowej stawki nowym wskaźnikiem odbije się bezpośrednio na warunkach milionów istniejących kredytów. Banki muszą wprowadzić zmiany w dokumentacji, co bywa łączone z koniecznością podpisania przez kredytobiorców aneksów do umowy kredytowej. Przejście na wskaźnik liczony z rzeczywistych transakcji może przełożyć się na wysokość rat, choć skala tego efektu zależy od poziomu nowej stawki w danym momencie.
Mechanizm korygujący, tzw. spread korekcyjny, ma wygładzić różnicę w oprocentowaniu wynikającą z reformy. Zaprojektowano go tak, by uniknąć skokowego wzrostu kosztów obsługi kredytu w momencie zamiany jednego wskaźnika na drugi. Kredytobiorcy z umowami opartymi na WIBOR powinni czytać proponowane aneksy ze szczególną uwagą. Przed podpisaniem dokumentu rozsądnie jest skonsultować jego treść z prawnikiem. Reforma może też wpłynąć na zdolność kredytową i na dostępność nowych produktów finansowych w kolejnych latach.
Kredytobiorca ma prawo żądać od banku precyzyjnego wyjaśnienia, jak nowy wskaźnik wpłynie na miesięczne zobowiązanie. Instytucje finansowe muszą przedstawić symulacje pokazujące różnicę między obecnym a przyszłym oprocentowaniem, co pozwala podjąć decyzję świadomie. Gdy pojawia się niepewność, warto rozważyć, czy można usunąć WIBOR z umowy kredytowej już teraz, zamiast czekać na rozwiązanie narzucone przez bank. Część kredytobiorców idzie dalej i sprawdza, czy zamiana WIBOR-u na inny wskaźnik obniży ratę.
POLSTR, czyli następca WIBOR-u
Zgodnie z decyzją Komitetu Sterującego Narodowej Grupy Roboczej ds. reformy wskaźników referencyjnych WIBOR zastąpi POLSTR (Polish Short Term Rate), oparty na indeksie WIRF (Warszawski Indeks Rynku Finansowego). Rozstrzygnięto to w grudniu 2024 roku, po analizach i konsultacjach rynkowych, które pokazały, że wcześniej rozważany WIRON nie sprawdził się w roli zamiennika.
POLSTR bazuje na rzeczywistych transakcjach depozytowych typu overnight zawieranych przez instytucje finansowe. Różnica jest fundamentalna: WIBOR pokazywał stawki deklarowane przez banki, POLSTR odzwierciedla faktyczny koszt pozyskania kapitału z dnia na dzień. Harmonogram przewiduje publikację pełnej dokumentacji nowej stawki przez GPW Benchmark w II kwartale 2025 roku, a emisję obligacji skarbowych opartych na tym wskaźniku planuje się na koniec tego roku. To moment przełomowy, bo dług państwa wyceniany według POLSTR realnie uruchamia rynek nowego wskaźnika.
Wprowadzenie POLSTR ma podnieść zaufanie uczestników rynku i zsynchronizować polski system z wymogami międzynarodowymi. Wymaga to jednak przebudowy systemów informatycznych i procedur w bankach. Sektor czeka gruntowna modernizacja infrastruktury IT, bez której nie da się ani płynnie przejść na nowy wskaźnik, ani poprawnie wyceniać produktów opartych na POLSTR.
Co przyniesie transformacja systemu referencyjnego
Utrata wiarygodności WIBOR-u sprawiła, że reforma stała się nieunikniona. Pełne przejście na POLSTR zaplanowano na 2027 rok. Po drodze kredytobiorcy mogą być nakłaniani do podpisania aneksu zamieniającego wskaźnik, dlatego przed taką decyzją warto sięgnąć po poradę prawną.
Zmiana dotknie nie tylko kredytów. Obejmie instrumenty pochodne, obligacje zmiennokuponowe i produkty strukturyzowane. Banki będą musiały przebudować modele ryzyka i dostosować politykę cenową do nowych realiów. Klienci powinni liczyć się z tym, że okres przejściowy może oznaczać większą zmienność oprocentowania, zanim rynek w pełni przyjmie nowy wskaźnik.
Trwałe korzyści z POLSTR to wyższa przejrzystość rynku, mniejsze ryzyko manipulacji i lepsze dopasowanie polskiego systemu finansowego do unijnego rozporządzenia BMR. Dla kredytobiorców oznacza to potencjalnie bardziej przewidywalne warunki finansowania, oparte na obiektywnych i weryfikowalnych danych rynkowych.
