Coraz więcej kredytobiorców posiadających zobowiązania oparte na wskaźniku WIBOR decyduje się na drogę sądową, kwestionując sposób ustalania oprocentowania oraz zakres informacji przekazywanych przez banki przy zawieraniu umów. Poniżej wyjaśniam, jak wygląda taki proces krok po kroku, czy trzeba stawiać się w sądzie osobiście oraz jakie dowody mają największe znaczenie dla wyniku sprawy.
Etapy postępowania sądowego dotyczącego kredytu z WIBOR
Spory o kredyty oparte na WIBOR rozpoznawane są w procesie cywilnym i zmierzają w jednym z dwóch kierunków: uznania klauzul zmiennego oprocentowania za niedozwolone albo unieważnienia całej umowy kredytowej. Przy unieważnieniu strony rozliczają się z całości wzajemnych świadczeń, a przy usunięciu samej klauzuli kredyt może być dalej wykonywany na zmienionych zasadach.
- Wniesienie pozwu: pismo sporządzane przez kancelarię zawiera zarzuty dotyczące abuzywności klauzul WIBOR, braku transparentności mechanizmu oraz niewystarczającego poinformowania konsumenta o ryzyku zmiennej stopy procentowej.
- Bank odpowiada na pozew, broniąc ważności umowy i legalności stosowania wskaźnika referencyjnego.
- Sąd wyznacza termin pierwszej rozprawy, zazwyczaj kilka miesięcy po złożeniu pozwu, choć w niektórych sądach czas oczekiwania jest dłuższy.
- W postępowaniu dowodowym sąd przesłuchuje strony, analizuje dokumenty, a w razie potrzeby powołuje biegłego z zakresu finansów i bankowości.
- Wyrok kończy postępowanie: sąd może unieważnić całą umowę albo wyeliminować jedynie postanowienia odnoszące się do WIBOR-u.
Sąd Okręgowy w Suwałkach w styczniu 2025 roku (sygn. akt I C 332/24) uznał, że klauzule odnoszące się do WIBOR-u były niejednoznaczne i miały charakter abuzywny, a kredytobiorcy nie zostali rzetelnie poinformowani o ryzyku zmiennego oprocentowania. Przesądziły zeznania świadka z banku, który nie potrafił wyjaśnić mechanizmu ustalania WIBOR - ta luka informacyjna doprowadziła do unieważnienia całej umowy i zasądzenia zwrotu świadczeń na rzecz kredytobiorców. Rozstrzygnięcie to pokazuje, jaki wyrok może wydać sąd w sprawie kredytu z WIBOR-em, gdy stwierdzi naruszenie praw konsumenta.
Czy kredytobiorca musi stawić się w sądzie
Na większości etapów postępowania obecność strony nie jest wymagana, szczególnie gdy kredytobiorcę reprezentuje profesjonalny pełnomocnik. Adwokat lub radca prawny prowadzi sprawę w imieniu klienta, składa pisma procesowe i uczestniczy w rozprawach bez potrzeby angażowania mocodawcy do każdej czynności.
Sąd może jednak wezwać kredytobiorcę do osobistego stawiennictwa w celu złożenia zeznań i wtedy obecność jest obowiązkowa. Coraz częściej przesłuchania odbywają się zdalnie, co eliminuje konieczność fizycznego dojazdu do siedziby sądu. W praktyce udział kredytobiorcy ogranicza się zwykle do jednej, czasem dwóch rozpraw, a resztę czynności wykonuje pełnomocnik. Warto zawczasu wiedzieć, jak przygotować się do przesłuchania w sprawie kredytu z WIBOR, bo spójność zeznań z treścią pozwu bywa decydująca dla oceny wiarygodności.
Dokumenty i opinie biegłych jako materiał dowodowy
W sprawach kredytów opartych na WIBOR największą wagę mają dowody z dokumentów. Sąd w pierwszej kolejności bada samą umowę kredytową, sprawdzając, czy sposób ustalania oprocentowania opisano jasno i zrozumiale dla przeciętnego konsumenta. Liczą się także regulaminy, tabele oprocentowania oraz załączniki, które niejednokrotnie zawierają postanowienia wzajemnie sprzeczne lub nieprecyzyjne.
Dużą rolę odgrywają harmonogramy spłat, bo pokazują realny wpływ zmian wskaźnika na wysokość kolejnych rat, a do tego korespondencja między bankiem a kredytobiorcą. W bardziej skomplikowanych sprawach sąd powołuje biegłego, który ocenia mechanizm ustalania wskaźnika oraz skalę ryzyka finansowego przerzuconego na konsumenta. Pomocne jest też dostarczenie materiałów obrazujących, w jaki sposób banki przekazywały informacje na temat WIBOR-u w chwili podpisywania umowy. Pełną listę przydatnych pism znajdziesz w opracowaniu o tym, jakie dokumenty są potrzebne do unieważnienia WIBOR.
Jak wykazać abuzywność klauzul
Jeżeli kredytobiorca udowodni, że nie miał realnej możliwości zrozumienia skutków zmiennego oprocentowania opartego na WIBOR, sąd może przychylić się do jego argumentacji. Wskazanie braku informacji o tym, jak powstaje wskaźnik, jak bardzo się waha i jak przekłada się na przyszłe raty, ma rozstrzygające znaczenie przy ocenie nieuczciwego charakteru postanowień. Kredytobiorca musi wykazać, że postanowienia umowne nie były z nim indywidualnie negocjowane oraz że mimo dochowania staranności nie mógł przewidzieć ich faktycznego wpływu na zobowiązanie.
Szczególnie przydatne w dowodzeniu są zeznania pracowników banku, którzy często nie potrafią precyzyjnie wytłumaczyć mechanizmu fixingu ani sposobu kształtowania stawki WIBOR. Materiał dowodowy powinien obejmować też próby objaśnienia przez bank ryzyka stopy procentowej. Jeśli takich prób zabrakło, otwiera to drogę do uznania, że WIBOR może być bezpośrednią podstawą do unieważnienia umowy kredytowej.
Linia orzecznicza i co z niej wynika dla kredytobiorców
Liczba spraw o WIBOR rośnie, a coraz częstsze korzystne wyroki pokazują, że dochodzenie roszczeń przed sądem przynosi wymierne efekty. Sądy wyraźniej dostrzegają problem niedostatecznego informowania konsumentów o ryzyku związanym z mechanizmem ustalania oprocentowania oraz o tym, że bank może jednostronnie wpływać na wysokość rat przez zmianę marży czy stosowanie nieprzejrzystych wskaźników referencyjnych.
Kredytobiorcy decydują się na pozew, widząc, że wyroki nie tylko usuwają abuzywne postanowienia, lecz także zasądzają zwrot nienależnie pobranych przez bank kwot. Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej analizy i starannego przygotowania dowodów, dopiero to pozwala przekonująco wykazać naruszenie praw konsumenta i uzyskać korzystne rozstrzygnięcie.
