Co łączy kredyty z WIBOR i kredyty frankowe?

pieniądze

Masz kredyt oparty na zmiennym oprocentowaniu? A może spłacasz kredyt frankowy i obserwujesz rosnące raty? Obie sytuacje łączy więcej, niż mogłoby się wydawać. Mechanizmy ustalania kosztów, nieprzewidywalność rat, niejasne zapisy umowne — te problemy dotykają zarówno frankowiczów, jak i posiadaczy kredytów z WIBOR-em.

Zawiłość zapisów i brak przejrzystości umów

Choć kredyty frankowe i kredyty z WIBOR-em opierają się na różnych wskaźnikach, łączy je nieprzejrzystość konstrukcji i zawiłość zapisów w umowach kredytowych. W obu przypadkach kredytobiorcy rzadko rozumieli rzeczywiste ryzyko zmiennej stopy oprocentowania w momencie podpisywania umowy.

W umowach z WIBOR-em podstawą naliczania rat jest wskaźnik referencyjny ustalany na podstawie deklarowanych, a nie rzeczywistych transakcji między bankami. Mechanizm jego ustalania bywa oderwany od realiów rynkowych — podobnie jak w przypadku kredytów frankowych, gdzie banki przeliczały kurs franka z zastosowaniem spreadu nierzadko znacznie odbiegającego od notowań giełdowych.

Przykład: kredyt hipoteczny zaciągnięty w 2019 roku z WIBOR-em 3M generował po dwóch latach niemal dwukrotnie wyższe raty niż na starcie. Choć była to umowa złotówkowa, zmienność wysokości rat przypominała doświadczenia frankowiczów sprzed lat. Również tu decydował czynnik całkowicie niezależny od kredytobiorcy — wartość wskaźnika referencyjnego ustalana przez panel banków.

Kluczowe różnice między obiema konstrukcjami

Najbardziej widoczna różnica to waluta: kredyty frankowe były denominowane lub indeksowane do CHF, natomiast kredyty z WIBOR-em udzielane są w złotówkach. Mimo tej różnicy, obie konstrukcje niosą podobne ryzyka związane z brakiem przewidywalności kosztów i trudnością oszacowania przyszłych zobowiązań.

Inaczej wyglądała też reakcja społeczna. Sprawy frankowe dzięki nagłośnieniu i masowym pozwom doprowadziły do setek wyroków unieważniających umowy. W przypadku umów z WIBOR-em ten proces dopiero nabiera tempa, ale liczba pozwów dynamicznie rośnie — tylko w 2024 roku wpłynęło ich kilka tysięcy.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielokrotnie stawał po stronie frankowiczów, uznając zapisy ich umów za abuzywne. Eksperci przewidują, że podobne orzeczenia mogą dotyczyć również kredytów z WIBOR-em, zwłaszcza po opinii Rzecznika Generalnego TSUE z grudnia 2024 roku.

Dlaczego sprawy o WIBOR podążają tą samą drogą co frankowe?

Frankowicze przetarli szlak sądowy, udowadniając, że banki często naruszały interesy klientów przez niejasne zapisy i oferowanie produktów o podwyższonym ryzyku bez pełnej informacji. Teraz podobną ścieżką ruszają posiadacze kredytów z WIBOR-em. Gwałtowny wzrost stóp procentowych i rekordowe wartości wskaźnika sprawiły, że kredytobiorcy zaczęli analizować swoje umowy pod kątem zgodności z prawem.

Okazuje się, że wiele umów zawiera zapisy abuzywne — od braku precyzyjnego określenia sposobu ustalania WIBOR-u, przez niedostateczne pouczenie o ryzyku, po brak możliwości weryfikacji wartości wskaźnika przez kredytobiorcę. Te nieprawidłowości otwierają drogę do zakwestionowania umowy w sądzie, podobnie jak w sprawach frankowych.

Kancelarie prawne odnotowują lawinowy wzrost liczby pozwów. Jeden z pierwszych zakończył się zawieszeniem spłaty rat przez sąd, co pokazuje potencjał korzystnej linii orzeczniczej. Kredytobiorcy coraz częściej dowiadują się, że mają realną szansę wygrać spór z bankiem i odzyskać nadpłacone środki lub wynegocjować korzystniejsze warunki spłaty.

Wspólny mianownik: ryzyko przerzucone na klienta

Zarówno kredyty frankowe, jak i te z WIBOR-em łączy mechanizm przeniesienia całego ryzyka zmienności na kredytobiorcę. W obu przypadkach banki zastrzegały sobie prawo do modyfikacji parametrów wpływających na wysokość raty, podczas gdy klient pozostawał stroną bierną, pozbawioną realnego wpływu na koszty zobowiązania.

Ta asymetria ryzyka stanowi fundament sporów sądowych. Sądy coraz częściej uznają, że konstrukcja umów naruszała równowagę kontraktową i stawiała konsumentów w rażąco niekorzystnej pozycji. W przypadku kredytów frankowych doprowadziło to do tysięcy unieważnień umów. Podobny scenariusz może się powtórzyć w sprawach o WIBOR.

Brak pełnej informacji o ryzyku

Frankowicze często słyszeli, że frank jest “stabilną walutą”, a kredyt w CHF to “tańsza alternatywa”. Analogicznie klienci zaciągający kredyty z WIBOR-em otrzymywali zapewnienia o “bezpiecznym wskaźniku rynkowym” i “przewidywalnych ratach”. W praktyce ani kurs franka, ani wartość WIBOR-u nie okazały się przewidywalne.

Banki rzadko informowały szczegółowo o mechanizmach ustalania tych parametrów. Kredytobiorcy nie wiedzieli, że WIBOR opiera się na deklaracjach banków, nie rzeczywistych transakcjach, ani że jego wartość może wzrosnąć kilkukrotnie w krótkim czasie. Podobnie frankowicze nie byli świadomi ryzyka wahań kursowych w skali, jaka faktycznie wystąpiła.

Co możesz zrobić, jeśli masz kredyt z WIBOR-em?

Jeśli Twoja rata wzrosła znacząco w ostatnich latach, warto sprawdzić szczegóły umowy kredytowej pod kątem potencjalnych nieprawidłowości. Zwróć uwagę na:

  • sposób określenia mechanizmu ustalania WIBOR-u w umowie
  • informacje o ryzyku zmiennej stopy procentowej przekazane przed podpisaniem umowy
  • możliwość weryfikacji publikowanej wartości wskaźnika
  • obecność klauzul jednostronnie uprzywilejowujących bank

Rosnąca liczba korzystnych wyroków dla kredytobiorców pokazuje, że sądy dostrzegają problem. Część umów zostaje unieważniana, inne są restrukturyzowane z pominięciem kontrowersyjnych zapisów. Analiza umowy przez prawnika specjalizującego się w sprawach bankowych pozwoli ocenić szanse powodzenia ewentualnego pozwu.

Czas może mieć znaczenie

Choć przedawnienie roszczeń w sprawach o WIBOR nie jest jeszcze jednoznacznie rozstrzygnięte przez orzecznictwo, eksperci wskazują, że warto działać bez zbędnej zwłoki. Im więcej czasu upływa od zaciągnięcia kredytu, tym trudniej może być udowodnić niektóre okoliczności zawarcia umowy.

Podobnie jak w sprawach frankowych, wczesne podjęcie kroków prawnych daje lepszą pozycję negocjacyjną wobec banku. Część instytucji proponuje polubowne rozwiązania — od obniżenia marży, przez zmianę wskaźnika referencyjnego, po częściowe umorzenie zadłużenia — aby uniknąć kosztownych procesów sądowych.

Choć WIBOR i kredyty frankowe różnią się szczegółami, łączy je nieprzejrzysta konstrukcja, brak pełnej informacji przekazywanej klientom i mechanizm przerzucania całego ryzyka na kredytobiorcę. Nie czekaj, aż Twoja rata znów wzrośnie. Sprawdź umowę i dowiedz się, czy możesz odzyskać nadpłacone środki lub wynegocjować korzystniejsze warunki spłaty.